Manouso Manos – jeden z najbardziej znanych mistrzów jogi na świecie, był dla niektórych ukochanym nauczycielem i przewodnikiem ku oświeceniu. Dla innych był jednak drapieżcą seksualnym i tyranem.
Manouso Manos, nauczyciel jogi Iyengara z San Francisco, został niedawno pozbawiony certyfikatu po przeprowadzeniu dochodzenia w sprawie doniesień o napaściach seksualnych na studentkach i studentach. Manos był uczniem Bellura Krishnamachara Sundararaja Iyengara, znanego jako B.K.S., który opracował styl jogi koncentrujący się na precyzyjnym ustawieniu ciała oraz wprowadził użycie klocków i wałków. Iyengar jest również uznawany za osobę, która spopularyzowała współczesną formę jogi.
Międzynarodowo ceniona nauczycielka jogi, Donna Farhi, śledzi sprawę Manosa od dziesięcioleci i twierdzi, że skargi przeciwko niemu sięgają lat 80. Podkreśla również, że czas, jaki zajęło rozpatrzenie tych skarg, ujawnia kulturę jogi systemowo skorumpowaną u swoich podstaw.
W rzeczywistości pierwsza z nowszych skarg, złożona przez nauczycielkę jogi Ann West, była rozpatrywana przez komisję etyki, w której zasiadał długoletni uczeń Manosa – mówi Farhi. Osoba ta nie wycofała się z pracy w komisji, a skarga została odrzucona. Pomimo tego West odmówiła rezygnacji i inne kobiety zaczęły zgłaszać swoje doświadczenia. Dziennikarz stacji radiowej KQED w San Francisco opisał zarzuty, a gdy presja publiczna zaczęła narastać, organizacja Iyengara w USA postanowiła przeprowadzić niezależne śledztwo.
Farhi podkreśla, że liderzy organizacji Iyengara w Indiach byli absolutnie przeciwni prowadzeniu dochodzenia. Według niej instytucjonalny nepotyzm w organizacji sprawiał, że kobietom było bardzo trudno zgłaszać swoje przypadki i być traktowanymi poważnie.
„Z pewnością, biorąc pod uwagę liczbę kobiet, które były wykorzystywane przez dekady, aby to mogło trwać, ktoś musiał świadomie przyczyniać się do tuszowania tych historii i przymykać oko na to, co widział” – mówi Farhi.
„Podważenie osoby takiej jak Manos oznacza w zasadzie początek końca twojej kariery” – mówi Farhi. Kobiety są absolutnie przerażone, by zgłaszać swoje doświadczenia.
„W takich sztywnych hierarchiach kariera jest w dużym stopniu uzależniona od powiązań z tradycją. Twoje relacje z osobami wyżej postawionymi w organizacji stają się dla ciebie niezwykle ważne”.
Nauczyciele jogi działają w modelu domniemanej zgody, który jest częścią archaicznej pedagogiki – zauważa Farhi.
„Uważam, że wielu praktykujących jogę musi odzyskać kontrolę nad własnym ciałem. To, że moje ciało znajduje się w sali z nauczycielem, nie oznacza, że ten nauczyciel ma domniemaną zgodę na dotykanie mnie lub na jakiekolwiek działania wobec mojego ciała”.
Kiedy istnieje domniemana zgoda, a nauczyciele naprawdę wierzą, że mają prawo dotykać cię w dowolny sposób i w dowolnym miejscu, zaczyna to zacierać granice” – dodaje.
„Nadużycia seksualne nie są jedynym problemem w kulturze jogi. Mówimy również o nauczycielach, którzy agresywnie korygują uczniów, a w niektórych przypadkach nawet ich fizycznie atakują.”
Farhi mówi, że w wieku dwudziestu kilku lat została fizycznie zaatakowana przez B.K.S. Iyengara podczas konferencji jogi w USA.
„Mogę teraz opisać to zajście ludziom związanym z kulturą jogi i nawet nie mrugną okiem.”
Według niej w tej kulturze działają wszystkie mechanizmy typowe dla sekty.
„Nawet nie rozpoznałam tego jako nadużycia, dopóki nie popadłam w bardzo głęboką depresję, można powiedzieć kliniczną. Udałam się wtedy po poradę do specjaliatki, była ona pierwszą osobą, która użyła słowa ‘nadużycie’, i w tym momencie przejrzałam na oczy.”
Modelowanie agresywnego zachowania ma tendencję do przenikania niżej w hierarchii – dodaje.
„B.K.S. Iyengar był znany z tego, że bił i kopał. Mam kolegę, który miał ponad 60 lat, gdy pojechał do Indii, aby uczyć się u Iyengara. Został kopnięty w klatkę piersiową, gdy wykonywał stanie na głowie. To zdarzenie zostało potwierdzone przez inną koleżankę, która niedawno powiedziała, że była w pokoju, gdy to się stało, a odgłos uderzenia stopy Iyengara w klatkę piersiową tego mężczyzny był dla niej tak wstrząsający, że w tym momencie zdała sobie sprawę, że nie może dłużej uczyć się u tego człowieka.”
Farhi wciąż uważa, że dotyk jest ważnym elementem umiejętności nauczyciela jogi, ale podkreśla, że należy zacząć od uzyskania zgody. Sama zaczęła używać kart zgody, które uczestnicy zajęć mogą położyć na swojej macie, aby dać znać, czy są otwarci na korekty ręczne, czy nie.
„Rolą nauczyciela jest stworzenie bezpiecznego kontekstu, w którym ludzie mogą wyostrzyć swoje postrzeganie i podejmować decyzje w bardziej świadomy sposób” – mówi.
Od śmierci B.K.S. Iyengara jego wnuczka stała się nową liderką ruchu. Niedawno wygłosiła przemówienie na konwencji w USA, które, jak twierdzi Farhi, było głęboko niepokojące.
„Przedstawiła coś w rodzaju wprowadzenia, kursu podstaw archaicznej pedagogiki, w którym bardzo wyraźnie stwierdziła, że absurdalne jest, by nauczyciel musiał pytać o pozwolenie na dotknięcie ucznia. Niestety, pokazała również zdjęcia, na których była „korygowana” przez B.K.S. Iyengara. Jedno z tych zdjęć, które zaprezentowała na konferencji, przedstawiało B.K.S. Iyengara naciskającego na jej kręgosłup, gdy była w skłonie do przodu.”
Farhi mówi, że zna uczniów, którzy podczas tej korekty doznali zerwania mięśni dwugłowych uda od kości.Organizacja Iyengara w USA obecnie opracowuje kodeks postępowania, aby zająć się tymi problemami. Jednak, jak zauważa Farhi, „jak można to zrobić, skoro osoba na szczycie hierarchii sama dopuszczała się nadużyć?”.
Farhi mówi, że Manos wciąż prowadzi zajęcia, m.in. na Łotwie i w Rosji, ponieważ choć odebrano mu certyfikację Iyengara, może nauczać, o ile nie używa nazwy Iyengar. Społeczność jogi Iyengara nie jest jednak jedyną, która mierzy się z poważnymi oskarżeniami.
„Z całą pewnością są teraz inne systemy jogi, które wychodzą na światło dzienne. I szczerze mówiąc, w ciągu mojego życia – a w tym roku kończę 60 lat – prawie każda linia przekazu była naznaczona skandalem.”
Uważa, że społeczność jogi osiągnęła punkt, w którym potrzebne jest licencjonowanie na poziomie państwowym.
„Ruch #MeToo dotarł także do jogi!” – mówi.
#przemoc#joga#donnafarhi#iyengar
Tłumaczenie artykułu ze strony:
Granice Jogi – KULTURA NADUŻYĆ W JODZE Manouso Manos -… | Facebook
Dodaj komentarz