Dlaczego nie odnowiłam mojej certyfikacji iyengara?

Joga w przekazie Iyengara nie jest bezpieczna. Znany sprawca przestępstw seksualnych ponownie wkracza do świata metody Iyengara. Organizacja nadzorująca jogę Iyengara w Stanach Zjednoczonych, IYNAUS, jest poważnie zacofana względem aktualnych standardów etycznych dotyczących zapobiegania nadużyciom seksualnym i ochrony społeczności przed znanymi sprawcami. Rodzina Iyengarów nie egzekwuje własnego zakazu dla tego sprawcy – zakazu wstępu do studiów Iyengara i na konwencje organizowane na całym świecie.

W 2019 roku IYNAUS poświęciło sporo czasu i pieniędzy na zbadanie zarzutów wobec znanego starszego nauczyciela – Manouso Manosa – dotyczących nadużyć seksualnych. Śledztwo wykazało, że Manos dopuścił się sześciu przypadków nadużyć seksualnych wobec uczniów w ciągu ostatnich 15 lat. Został pozbawiony certyfikatu. Wydawało się, że jesteśmy na właściwej drodze.

Jednak w Stanach Zjednoczonych nie istnieje formalny system licencjonowania nauczycieli jogi, więc Manos kontynuował nauczanie. Co więcej, rodzina Iyengarów i IYNAUS dały mu „okres łaski”, aby mógł dokończyć już zaplanowane warsztaty międzynarodowe. Podobnie jak wielu ocalałych i osób wspierających, byłam oburzona faktem, że pozbawiony certyfikatu i znany sprawca występuje jako główny nauczyciel na konwencjach Iyengara i warsztatach, szczególnie w Rosji i na Ukrainie. Najwyraźniej jednak byliśmy w mniejszości. Szkoda, bo ten niezasłużony „okres łaski” spowodował, że Manos został niejako. zinstytucjonalizowany w tych krajach jako coroczny gość, a na 2020 rok znów był zaproszony, mimo zakazu ze strony rodziny Iyengarów.

Certyfikowani nauczyciele jogi Iyengara w USA, sympatyzujący z Manosem, organizowali tajne warsztaty i rekrutowali swoich uczniów na te spotkania z nim – mimo że wiedzą, kim jest. Wiem, że nie mam dowodów na te tajne warsztaty – trzeba uwierzyć mi na słowo. Ale dla mnie najważniejsza jest reakcja IYNAUS na samą ideę takich warsztatów – niezależnie od tego, czy rzeczywiście się odbyły. W bezpośredniej komunikacji z IYNAUS oraz w rozmowach z innymi nauczycielami, członkami Komisji Etyki i prezesem IYNAUS, dowiedziałam się, że:

● Dopuszczalne jest organizowanie tajnych warsztatów z udziałem znanego sprawcy.

● Dopuszczalne jest branie udziału w zajęciach i warsztatach z takim sprawcą, o ile nie liczy się ich do obowiązkowych godzin edukacyjnych.

● Dopuszczalne jest rekrutowanie uczniów na tajne warsztaty z takim sprawcą.

● Dopuszczalne jest, by osoby bez certyfikatu używały określenia „inspirowane Iyengarem” i nazywały sprawcę swoim guru bez konieczności płacenia licencji!

Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie to poważne naruszenia etyki i stwarzanie zagrożenia. Twierdzenie, że jest inaczej, to absurd. Nauczyciele Iyengara, którzy organizują, uczestniczą i rekrutują na takie warsztaty – nie są bezpieczni. Ostatni punkt to zaś zwykłe uchylanie się od egzekwowania własnych zasad i ochrony marki „Iyengar Yoga”.

ODPUŚCIĆ 

Rezygnacja z certyfikacji Iyengara nie była dla mnie decyzją łatwą ani szybką. Poza ogromem czasu, jaki poświęciłam na uzyskanie i utrzymanie certyfikatu, starałam się też działać na rzecz zmiany od czasu, gdy sprawa Manosa wybuchła jesienią 2018 roku:

● Zgłosiłam się do współtworzenia nowego podręcznika etyki. Niestety, mimo że został opublikowany, usunięto z niego całe rozdziały (m.in. o różnorodności i inkluzji), czemu się sprzeciwiałam.

● Wspierałam ofiary nadużyć seksualnych, dawałam im przestrzeń. Było kilka sukcesów, ale widziałam też szokujące wypowiedzi i postawy – zarówno ze strony rodziny Iyengarów w Punie, jak i IYNAUS w USA.

● Ogólne wrażenie? Rodzina Iyengarów jest niewyedukowana w temacie nadużyć, a IYNAUS – mimo że to amerykańska organizacja – ślepo za nimi podąża, nawet w sprawach tak poważnych jak trauma, etyka, bezpieczeństwo i różnorodność.

POSTAWIĆ GRANICĘ

Skoro IYNAUS nie potrafi postawić granicy – ja muszę. Nie chcę być członkinią organizacji, która wspiera sprawcę przemocy seksualnej. Mam tytuł magistra edukacji. Jestem matką nastolatki. Wiem lepiej i muszę postąpić lepiej: dla siebie, mojej córki, moich uczniów i całej społeczności.

Nie chcę się już nigdy obawiać, że moja córka – widząc, że jej matka jest nauczycielką Iyengara – zapisze się na zajęcia i trafi do jednej z takich tajnych grup. Do tego po prostu nie może dojść. Gdy zauważyła, jak szybko i zdenerwowana pisałam, zapytała: „Mamo, co się dzieje?”. Opowiedziałam jej o tych warsztatach. Odpowiedziała: „Brzmi jak jakaś sekta”.

DO MOICH UCZNIÓW:

Wiem, że dla wielu z was ważne było uczęszczanie na zajęcia z certyfikowanym instruktorka Iyengara. Przepraszam, że nie mogę już być tą osobą. Ale dziś nie mogę nazwać tego, co praktykuję i nauczam „jogą Iyengara” – tak samo, jak nie nazwałabym tego „jogą Harveya Weinsteina” czy „jogą Jeffreya Epsteina”. Mam zamiar dbać o nasze bezpieczeństwo znacznie bardziej niż to.

Jeśli nadal jesteś członkiem IYNAUS proszę, przestań ich wspierać. Przeznacz swoją roczną składkę na wsparcie dla ofiar nadużyć seksualnych. Jeśli IYNAUS i rodzina Iyengarów nie dostosują się do współczesnych standardów etycznych i nie będą egzekwować decyzji o odebraniu certyfikatu Manosowi, to – podobnie jak Donna Farhi – uważam, że JOGĘ IYENGARA NAJLEPIEJ ZOSTAWIĆ W PRZESZŁOŚCI. Możemy lepiej. Naprawdę możemy.

AKTUALIZACJA 1(24 stycznia 2020) 

Z ulgą aktualizuję ten artykuł – rodzina Iyengarów z Pune w Indiach właśnie opublikowała list do nauczycieli i instytutów jogi Iyengara na całym świecie, w którym jednoznacznie odcina się od Manouso Manosa. Zapowiedziano również, że nauczyciele organizujący dla niego zajęcia i rekrutujący uczniów mogą stracić swoje certyfikaty. To ogromny krok naprzód w kwestii bezpieczeństwa społeczności. Ale to dopiero początek – wiele jeszcze przed nami.

NA KONIEC IRONIA LOSU

Nie otrzymałam tego listu bezpośrednio. Musiała mi go przesłać znajoma. Po publikacji tego artykułu – jeszcze zanim rodzina Iyengarów zareagowała – IYNAUS usunęło mnie z listy mailingowej i zablokowało moje konto nauczycielskie na stronie członkowskiej. Moja składka z 2019 roku powinna być ważna do końca lutego 2020 – ale IYNAUS nie toleruje sprzeciwu, nawet gdy sama rodzina Iyengarów przyznaje mi rację. To, że nie mieli odwagi przesłać mi oficjalnego listu, świadczy o nich więcej niż jakiekolwiek słowa. Ale właśnie tak działa IYNAUS – niestety.

AKTUALIZACJA 2(15.06.2025):

Pomimo odebrania certyfikatu i oficjalnego odcięcia się rodziny Iyengarów, Manouso Manos nadal posługuje się marką Iyengara do budowania swojego wizerunku. Na stronie jego szkoły wciąż widnieje: zdjęcie z B.K.S. Iyengarem, list pochwalny od Iyengara, a sam Manos wprost deklaruje, że naucza w tradycji inspirowanej metodą Iyengara. To pokazuje, że w praktyce nadal korzysta z autorytetu tej metody.

Źródło tłumaczenia: Artykuł „Why I Am Not Renewing My Iyengar Yoga Teacher Certification in 2020” opublikowany na Medium 16 stycznia 2020 r. (autorka: Bonnie Walker

Dodaj komentarz